poniedziałek, 21 marzec 2011 21:22

Gra dzienna cz. 3

Napisane przez  Blek
Oceń ten wpis
(4 głosów)

Bez zbędnego gadania lecimy do meritum. Miejscówki do uwodzenia znamy, oczywiście w międzyczasie podczas łażenia otwieramy co nam wpadnie w oko. Zasada jest taka, żeby zauważać laski, które nam się bardzo podobają. I żeby umieć się przed sobą przyznać, że się nie podeszło z własnej winy. Wszystko co wam mówi, żeby nie podchodzić to excuz. Pamiętajcie o tym i bądźcie świadomi. Myślcie na zasadzie „to excuz – jebać go”. Rozliczacie się w końcu sami przed sobą – nie ma przed kim się spinać i udawać macho. Nikt się nie będzie z was śmiał. Możecie mieć jedynie pretensje do siebie.

Ogólnie trudniej zatrzymuje się idące kobiety, więc w miarę możliwości polecam te bardziej stateczne. Unikajcie też zatłoczonych ulic, deptaków itp. mimo że jest tam dużo kobiet, to są to miejsca przelotowe, w których ludzie zazwyczaj naprawdę się gdzieś spieszą i jest trudno tam podrywać. Podrywamy w miejscach, gdzie kobiety mają potencjalnie czas – pamiętamy o naszym celu, którym jest instant date. Z kolei gdyby spojrzeć na to z drugiej strony, to kobiety idące są trochę bezpieczniejsze dla naszego mózgu, bo myślimy sobie „oho, zleje mnie to najwyżej szybko sobie pójdę i nie będzie niezręcznie”. To sprawia, że łatwiej otworzyć kobietę, która idzie – tyle tylko, że jak mówię, takie podejście rzadko kiedy wam wyjdzie (oczywiście tylko na początku – później wraz z doświadczeniem to przestanie być problem).

Olejcie wszystkie pierdoły o podchodzeniu od przodu, pod kątami itp. Miejcie to w dupie – to ma drugorzędne znaczenie. Najważniejsze jest żeby kobiety nie wystraszyć – reszta jest mniej ważna. Pogoda ducha, uśmiech, spokojna mowa ciała, relaks. Uważajcie jedynie na podejścia od tyłu – tutaj bardzo łatwo cel wystraszyć, dlatego jak już chcecie od tyłu podejść to obróćcie to niejako w żart, np. wyprzedźcie kobietę biegiem, zrównajcie z nią krok itd. :) Możecie też odwrócić się do niej przodem i iść tyłem rozmawiając z nią :)

Nie będę się wdawał w szczegóły dotyczące BL – to musicie wypracować na bazie innego materiału. Powiem tylko o jednej rzeczy, która mnie uderza – dopasowaniu postawy do naszych możliwości. Krew mnie zalewa jak widzę niektórych ludzi, którzy na siłę próbują być bad-boy podczas gdy kompletnie nie mają takich możliwości. Oceń się obiektywnie! Wyglądasz na grzecznego chłopca choćbyś nie wiem jak kombinował? Pogódź się z tym i wykorzystaj to :D Ja tak zrobiłem i od tego czasu miałem o wiele lepsze efekty niż w momencie kiedy się spinałem. Po prostu bądź sobą – pilnuj tylko tego, żeby twoje ciało było zrelaksowane i nie spięte, bo to widać.

W każdym razie nie musisz być na siłę bad-boy. Gra dzienna jest spokojna i polega na nastawieniu i pozytywnym sposobie bycia. Ważny jest uśmiech. Uśmiechnij się do kobiety od razu, kiedy załapiesz z nią kontakt wzrokowy – niech wie, że do niej idziesz. Kiedy odwzajemnia uśmiech masz prawie pewną pozytywną reakcję, kiedy nie odwzajemnia to nic – i tak możesz mieć pozytywną reakcję :)

Zazwyczaj jednak reakcja będzie dosyć neutralna, dziewczyna niewiele co powie, będzie speszona i przygaszona – nie przejmuj się, normalka – po prostu jedź z materiałem :) Wszelkie pierdoły w stylu „mam chłopaka”, „czekam na kogoś”, „spieszę się” itp. olewaj mówiąc „aha” :D I dalej z materiałem. Chyba, że widzisz, że naprawdę nie ściemniała, to nie bądź natrętny tylko się pożegnaj. Kalibruj – musisz to wyczuć. Bądź przygotowany, że sporo pierwszych podejść spierdolisz ;)

Zawsze wnioski wyciągaj po skończeniu sargu. W trakcie nie myśl i nie analizuj niczego – na to przyjdzie pora jak już wrocisz do domu. Ciągła gotowość bojowa i utrzymywanie stanu to podstawa na początku przygody ;) Potem wejdzie ci to w nawyk i będziesz podejścia traktował normalnie – po prostu się ich nauczysz i przyzwyczaisz się :)

Dobra,  czas na przykładowy model podejścia by Blek ;) Uwaga, lecimy:

Ja: Hej, bardzo seksownie czekasz na autobus... (i pauza, niech zareaguje... powinna się zaśmiać)
Ja: Cieszę się, że masz poczucie humoru/(jak się nie zaśmiała) miałem nadzieję, że masz poczucie humoru... no cóż... właściwie to trochę się spieszę, ale jak Cię tylko zobaczyłem, to nie mogłem do Ciebie nie podejść. Masz bardzo dobry gust – lubię kobiety, które dobrze się ubierają... (sprawiaj wrażenie, że naprawdę się spieszysz)
Ona: ughm.... yyyy.... ugabuga (nieważne, zazwyczaj nie powie nic, albo się speszy, albo powie „ojejku”)
Ja: Mam na imię Blek, mi miło (wyciągasz rękę)
Ona: Jakieśtam imię też mam...
Ja: Mmmmm masz bardzo delikatne dłonie.... założę się, że nigdy nic nie ugotowałaś (to tylko przykład chodzi o zagajenie rozmowy, otwarcie linii dialogowych – możesz powiedzieć, że się fajnie uśmiecha, żeby użyć rutyn o uśmiechach, albo coś o jej uścisku dłoni – chodzi o sytuacyjne zaczęcie rozmowy – coś, co będzie miało sens i pasowało do kontekstu. To też jedyny moment kiedy robisz kino – przytrzymaj parę chwil jej rękę, patrz jej w oczy, wytwórz delikatne napięcie – potem już bez kina, chyba, że będzie ono jakoś naturalne – ale nie myśl o tym – postaraj się za to czuć przy niej maksymalnie swobodnie)
Ona: gotuję/nie gotuję/ spierdalaj :P (cokolwiek powie olej to)
Ja: O popatrz.... ciekawe (nieśmiertelna formuła – zapamiętajcie to, pasuje absolutnie do wszystkiego i jest świetnym łącznikiem :D Wszelkie „o popatrz”, „no proszę interesujące”, „ciekawe” „aaaaahaaaaa... słodko” itp., itd. pasują absolutnie do wszystkiego i pozwalają zmieniać dowolnie tematy w naturalny sposób – używajcie do woli zatem :D)
Ona: Ale ja mam chłopaka, więc...
Ja: aha... (uśmiech taki z cyklu czarujących) wiesz co... nie powinienem Ci tego mówić tak od razu... jeszcze się nie znamy w sumie... ale w dzieciństwie bardzo lubiłem królika Bugsa i jakby Ci to powiedzieć... nos Ci się marszczy prawie tak samo jak jemu... to słodkie (rutyna by Mystery – warto przygotować taką rutynę, która tworzy wam jakby podest do opowiedzenia historii – moja historia będzie o dzieciństwie jak za chwilę zobaczycie, więc używam takiej rutyny bo jest w niej mowa o dzieciństwie właśnie. Przy okazji to bardzo zabawne i one wszystkie świetnie reagują na takie słodkie rzeczy :D)
Ona:  blebleble cokolwiek
Ja: Swoją drogą a propos dzieciństwa to przypomniało mi się coś dziwnego... zadam Ci niedyskretne pytanie... w jaki sposób przestałaś wierzyć w świętego mikołaja? (i uśmiech – uśmiechamy się generalnie często :D)
Ona: lol :P Mama mi powiedziała (zazwyczaj nie są kreatywne)
Ja: Aha... no to nie taki hardkor jak u mnie. Bo ja wyobraź sobie jak miałem jakieś 5 lat to bardzo lubiłem oglądać dużo różnych brzydkich filmów dla dorosłych (pauza)... nie aż tak brzydkich zboczuchu :P.... wiesz, takich gdzie brzydcy panowie robili sobie krzywdę itd. No i pewnego dnia znalazłem strój świętego mikołaja w szafie. Nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie fakt, że moja reakcja to było mniej więcej „maaaaaamooo, ktoś zabił i poćwiartował Mikołaja” i w ryk. Tak się wkręciłem, że z miesiąc miałem doła a starzy ni cholery nie mogli mi wytłumaczyć że to tylko strój :D (ta historia nie przekazuje żadnych wartości poza tym, że jesteś zabawny, ale jest dobra na początek bo tworzy niezły raport – od razu bowiem zaczynasz uzewnętrzniać się i mówić o sobie coś osobistego. No i jest zabawna więc rozładowuje napięcie)
Ona: aha lol hahaha yhy suchar whatever
Ja: Ale tak w sumie zaczynamy od dupy strony, gadamy jak byśmy się znali latami, a powinniśmy przecież przebrnąć przez te wszystkie „dokąd jedziesz? ile masz lat? masz rodzeństwo? a psa? a Kota? a babcię?” (warto jej zwrócić uwagę takim czymś na to jak nietuzinkowo podszedłeś do tej rozmowy i jak zazwyczaj zrobili by to nudni faceci :D Niech wie, że podszedł gość z klasą. Przy okazji budujesz tym attraction – potwierdzasz bowiem werbalnie to o czym ona właśnie myśli – że faktycznie od razu zaczęliście osobistą ciekawą rozmowę)
Ona: albo zaczyna odpowiadać na te pytania (jeżeli ma poczucie humoru) albo łyka haczyk i mówi „eee nuuuda racja”
Ja: Cieszę się, że jesteś taka otwarta na ludzi... masz plusa :D Tylko nie obrośnij teraz w piórka (chodziło tylko o to, żeby mieć kolejną formułkę wprowadzającą do historii)
Ona: sratatatata
Ja: Pamiętam jak ja kiedyś chciałem być otwarty na ludzi... i zapłaciłem za to 50 złotych. Biegłem na tramwaj, dobiegłem już do drzwi w ostatniej chwili, ale za mną biegły jeszcze dwie dziewczyny. Były całkiem ładne więc przytrzymałem im drzwi, żeby też zdążyły... a one wsiadają, dziękują mi, ja już chciałem z nimi pogadać sobie i się cieszyłem, że nie będę się w drodze nudził, a tu nagle wyciągają legitymacje i mówią „proszę przygotować bilety do kontroli”. I wlepiły mi mandat, mimo mojego dobrego uczynku. (tutaj pokazujesz, że jesteś odważny, nie masz oporów przed poznawaniem ludzi, przy okazji masz dobre serce i bywasz uczynny. No i znowu jest lekko i zabawnie :)
Ona: Tutaj powinna się już trochę otworzyć, coś do Ciebie zagadać itp. Ale wcale niekoniecznie musi ;)
Ja: Słuchaj.... fajnie mi się z Tobą rozmawia.... jesteś spontaniczna?
Ona: zazwyczaj powie, że jest albo, że „to zależy”
Ja: To zrobimy tak, że ja rzucę to co miałem do roboty, Ty rzucisz to co Ty miałaś do roboty i usiądziemy sobie o tam w parku to sobie pogadamy jak ludzie :)
Ona: ok

Rozpisane wygląda to długo, ale w rzeczywistości taka akcja trwa z około 5 minut. Jak widać opener, zegarynka, dwie szybkie historie i propozycja instanta. Jeżeli wszystko poszło dobrze, tzn. mieliście zrelaksowany BL, nie włożyliście za dużo energii, byliście przyjaźni i nie przestraszyliście laski to zostanie z wami ;) Jeśli się nie zgadza to tak jak już pisałem wcześniej możecie wziąć numer telefonu, ale nie liczyłbym, że w ogóle odbierze ;)

Teraz jeszcze parę sztuczek ogólnych na koniec. Zlewki traktujcie czymś w stylu „przepraszam, że chciałem być spontaniczny i otwarty – nie wiedziałem, że jesteś ponurakiem”. W niektórych przypadkach to odwróci negatywną reakcję. Rzucajcie wyzwanie. Przy reakcjach neutralnych po prostu jedziecie z materiałem. Nie spinacie się za bardzo – nie pokazujcie, że wam zależy. A najlepiej będzie jeżeli faktycznie nie będzie wam zależało. Sporo kobiet na mieście – naprawdę nie powinno wam jakoś specjalnie zależeć. Bądźcie na luzie :)

Jeśli już musicie wziąć numer telefonu zróbcie to na zasadzie „szkoda, że nie masz teraz czasu... to mogłaby być ciekawa znajomość. Wziąłbym od Ciebie numer telefonu, ale pewnie zapomnę do Ciebie zadzwonić... mam sporo na głowie ostatnio... chyba, że obiecasz, że mi się przypomnisz?” Powie zazwyczaj, że tak.  I wtedy są dwie możliwości – albo się przypomni albo nie :P Zazwyczaj nie, ale tylko dlatego, żeby nie wyszlo, że to jej zależy. Jednak mówiąc taką regułkę zostawiasz jej w głowie myśl, że nie była dla ciebie wystarczająco atrakcyjna, że ci nie zależało, że nie jesteś needy. Ona będzie czekała na ten telefon. I będzie się go spodziewała tego samego dnia albo nazajutrz. Wtedy kiedy już straci nadzieję, Ty dzwonisz po dwóch-trzech dniach („hej, wiedziałem, że telefon to głupi pomysł – ale na szczęście znalazłem chwilę żeby zadzwonić bla bla bla umówmy się tu i tu”... jest dużo większa szansa,  że się z tobą umówi :) Ogólnie granie przez telefon też trzeba opanować żeby w razie niechęci przeramować kobietę i wyciągnąć na spotkanie. Branie telefonów jednak ogólnie jest do bani – celujcie zawsze w instanta :D A jak już musicie wziąć telefon spróbujcie też umówić się z ta kobietą na ten sam dzień na wieczór i tylko zadzwońcie po południu żeby to potwierdzić.

To chyba wszystko, mam nadzieję, że pomoże wam to polepszyć grę dzienną, doprowadzić ją do takiego stanu, kiedy zniknie sarge i naturalne stanie się dla was podrywanie kobiet wszędzie gdzie będziecie :) Wtedy gra w klubie stanie się dla was łatwiejsza niejako z automatu – bo nigdzie indziej jak właśnie na day game nie łamiesz lepiej i skuteczniej swoich excuzów i strachu :) Powodzenia!

Czytaj 50025 razy

Logowanie

Ebook - Skuteczna Nauka Uwodzenia

Darmowy kurs uwodzenia.

Pobierz poradnik i dowiedz się jak stać się naturalnym uwodzicielem, dla którego poznawanie kobiet to norma! Jako bonus dwa rozdziały innego ebooka Bleka - "Flirtuj Po prostu", którego ze względu na zamknięty już nakład nie zdobędziesz nigdzie indziej!

Skuteczna Nauka Uwodzenia

POBIERZ: Skuteczna Nauka Uwodzenia - Jak sprawić by uwodzenie weszło Ci w krew?

Sztuka uwodzenia

Sztuka Uwodzenia

Sztuka flirtu

Sztuka flirtu

Jak zagadać

Partner JakZagadać

Jesteś tutaj: Home Mocne Espresso Gra dzienna cz. 3