niedziela, 18 marzec 2012 09:46

Przestań się użalać!

Napisane przez 
Oceń ten wpis
(4 głosów)

Czasami tego nie rozumiem, serio. Czytając tematy na forach o uwo, mam wrażenie, że te wszystkie kobiety mają rację odchodząc. I wybacz, ale nie jest mi przykro i nie współczuję takiemu facetowi, który tak pięknie wmawia sobie, że jego kochanie spotyka się z „kolegą” tylko na piwie. Przecież, to nic złego. Fuck. Jak to nic złego? Pytam siebie i czekam na odpowiedź… Schemat jest podobny. Kobieta poczuła, że należy jej się lepszy, nigdy tak naprawdę nie była w 100% przekonana, że ten związek jest ok. Kurwa już po samej rozmowie przesłanej w poście przez „poszkodowanego” widać, dlaczego to nie miało prawa bytu i nie chodzi nawet o treść tej rozmowy a o coś, czego pewnie nikt nie zauważył, bo wbrew pozorom to nic. W sumie tak jest, ale ja zwracam uwagę na wszystko :) chodzi o sam fakt jak on ją ma zapisaną na gg tak, tak, taka pierdoła też może dać obraz związku, on miał Kasia :*, ona miała: lukasz. Wnioski dla Ciebie.

I tak wmawia sobie ten facet, że przecież wysyła mu smsa, gdzie jest i co robi… dzisiaj nie mogła, bo była u mamy. Już po OFICJALNYM zakończeniu związku czy jego namiastki, w skrócie, gdy on 15 razy jej pytał czy to na pewno koniec? I gdy ona powtarzała tak tak tak, on jeszcze miał nadzieję dopiero koleżanka powiedziała, że ich widziała i nie wyglądali tylko jak znajomi, dopiero wtedy przyznał sam przed sobą, ok. to koniec. I kurwa nawet na końcu nie decydował, nawet teraz, ona zrobiła to za niego… został postawiony przed faktem dokonanym, co ma teraz powiedzieć, nic.

Czas na fazę wmawiania sobie: jest fajnie, wreszcie jestem wolny jest! Same kurwa pozytywy! Dobrze, że mnie zostawiła… niech sobie do niego idzie. Ale tak naprawdę to jest Ci przykro, czujesz pustkę i smutek. Straciłeś część swojego świata i kurwa, chociaż przyznaj się do tego, będzie Ci łatwiej. Bo zjebałeś stary… Straciłeś ostatnią szanse, aby to jeszcze naprawić w jakiś sposób. Chociaż uważam, że kobieta taką decyzję oznajmia, gdy jest już przekonana, na 100% że nic z tego nie będzie. Kręci z prostego powodu, bo jednak trochę jej głupio, że to przez nią związek się rozpada. Ale kiedy już ci o tym powie, to uwierz mi, odczuje ulgę. Jedyną reakcją właściwą to brak reakcji… zaufaj mi proszę już tyle razy dałeś dupy i rozmawiałeś, prosiłeś, obiecywałeś błagałeś.

JEDYNA TECHNIKA, jaką Ci polecam w momencie, kiedy kobieta zaczyna pierdolić głupoty typu, czuję, że to nie to… muszę to przemyśleć… jest olanie. Pisze ok. to daj znać jak przemyślisz. I chuj koniec znajomości. Wiem, że to trudne, ale i tak nie masz nic do stracenia ona już trzyma dłoń na klamce drzwi z napisem: INNY FACET. Teraz musi przeżyć szok. Zaskoczenie, że masz ją gdzieś, urywasz kontakt do 0. Żadnych sms nic, żadnych rozmów z koleżankami. To też jest śmieszne -ratowanie związku przez jej koleżanki. Żenada.

Żenujące jest też proszenie żeby została. Myślisz, że ją to ruszy, przekona? Chcesz żeby byłą z Tobą z litości? Złap się za jaja i otwórz jej drzwi z napisem inny, popychają ją tam… powiedz, że może to i lepiej. I zerwij całkowicie kontakt. Może jest to szalone, może jest to wręcz brutalne, ale to jedyna droga, do tego, żeby ona się tak naprawdę zastanowiła. A będzie się zastanawiać, jeśli pokażesz jej, że Cię straciła. Jakie kurwa zostańmy przyjaciółmi? Wypierdalaj. Co on będzie Cię ruchał a ja będę słuchał, podwoził i wmawiał sobie, że do mnie wrócisz? NIE.  KONIEC to KONIEC. Nie chodzi o to, żeby ją wyzywać od szmat, poniżać, nie! To jest słabe. Właśnie Twój spokój i klasa to Twoja broń.

I wybacz mi moje przekleństwa, ale jak czytam tematy tych płaczków, to nie dziwie się tej kobiecie. Takie jest życie. Witamy w Realu… witamy w świecie związków, zdrad i miłości. Fajny wpis nie? Został napisany przez życie…

Czytaj 14005 razy

Logowanie

Magnus

MagnusMagnus
Jestem normalnym gościem, który mieszka w Polsce - kraju, w którym trzeba mieć jaja żeby żyć. Czy ja mam jaja? (sprawdzam) - są, ale chodzi mi tu bardziej o jaja mentalne, chociaż te dosłowne też się przydają :).

OK. Chcesz poznać moją historię? W ogóle zacznijmy od tego, że nie chodziłem na imprezy, dzisiaj żałuję tego straconego czasu, no, ale życie toczy się dalej. Potem zacząłem wychodzić na imprezy, ale musiałem się zajebać, żeby wejść do klubu, oczywiście nie muszę mówić, że wyjście na parkiet było czymś nie do pomyślenia. Tak mijały kolejne miesiące, zacząłem interesować się tematem uwodzenia i tak krok po kroku stawałem się lepszy, już wychodziłem na parkiet, ale cały czas musiałem wypić sobie na odwagę. Kolejny etap to tańczenie i podchodzenie do lasek, oczywiście nadal wszystko pod wpływem alko. Zaczęło wreszcie się coś dziać, jednak chciałem podchodzić do kobiet bez picia alkoholu, i tak zaczęły się podejścia w dzień. To było straszne, no, ale z roku na roku, było lepiej, pierwsze numery, spotkania, itd. Brzmi znajomo? A dzisiaj? Dzisiaj mogę wejść do kluby i wyjść na parkiet, zagadać do laski i to wszystko bez kropli alko. Jestem szczęśliwszym facetem, zmiany są fajne. Dlatego jeśli ja mogłem się tak zmienić, to Ty też możesz.

Sztuka uwodzenia

Sztuka Uwodzenia

Sztuka flirtu

Sztuka flirtu

Jak zagadać

Partner JakZagadać

Jesteś tutaj: Home Blog Magnusa Przestań się użalać!