środa, 07 marzec 2012 17:53

8 marca -dzień kobiet

Napisane przez 
Oceń ten wpis
(3 głosów)

Jestem sam

Słodko. Pierwsza myśl. Wzrost sprzedaży kwiatów ciętych, wypełnione po brzegi lokale i moc smsowych buziaków. Naprawdę słodko się na to patrzy. Sprzedawcy, restauratorzy zacierają ręce, kolejny raz zarobią, kosztem sentymentalnych facetów, chcących mieć pewny seks tego dnia. Cóż za spontaniczność. Akcja podaruj kobiecie kwiatek, w zamian za seks. Ups, to było złośliwe wybacz, może i trochę przemawia przeze mnie zazdrość. Przynajmniej nie mam tego problemu na głowie jak kolejny raz zaskoczyć swoją kobietę, przecież jeszcze niedawno obchodziliśmy 14 luty walentynki, jeszcze bardziej „sztucznie pompowany” dzień. Mam wrażenie, jakby nagle tego dnia cały świat krzyczał: Ej, Ty! Tak TY! Dzisiaj tj., 14.02 musisz pokazać swojej kobiecie, że ci zależy… kup kwiaty! Kup słodkie serduszko! Zaproś do kina na romantyczny film, byle nie polski!  Hej zaproś na pyszną sałatkę przy świecach… mmm. Pokaż, jakim jesteś czułym facetem. Przysięgam, że jeżeli tylko, kiedyś będę miał kobietę, to z przekory będę kupował jej kwiaty dzień przed tymi „świętami” niech ma pierwsza!

Jestem sama

Kolejne głupie święto dla zakochanych, nie rozumiem tego jakby nie można okazywać sobie uczucia, na co dzień. Osobiście nie obchodzę tego typu dni, nie jestem sentymentalna, jej jakby dziwne było dla mnie dostać kwiatka. Żeby, chociaż jeszcze sam go wybrał, ale nie… pewnie wejdzie do kwiaciarni zrobi głupią minę i powie: niech pani mi coś doradzi…. Eh faceci. Da mi potem tego kwiatka i będę musiała go taszczyć cały wieczór jak wrócę do domu to akurat będę mogła go wyrzucić. Po co mi to… jeszcze te ceregiele z kolacją i tak wiadomo, o co mu chodzi… zaprosi do tej samej knajpy już 14 raz zamówimy to samo, pogadamy i wyjdziemy kierując się do niego lub do mnie, aby teraz wreszcie spalić to, co zjedliśmy. Jakby nie można było zacząć tego dnia od seksu. Na szczęście to nie mój problem, pójdę sobie ze swoimi dziewczynkami do klubu, wyżyć się… tzn. poznać być może kilku fajnych facetów. Zresztą idę się tylko pobawić… chociaż… fajnie by było wyjść na jakąś randkę.

Mam kobietę

Będzie fajnie, już nie mogę się doczekać. Zaplanowałem naprawdę miły wieczór, kwiaty już kupione, stolik w naszej ulubionej knajpie zarezerwowany, potem wracamy do niej. :D Nie jestem jakimś szczególnym zwolennikiem obchodzenia tego typu dni, no ale po prostu jest to kolejny dzień, w którym można miło spędzić czas z ukochaną osobą. Najgorszy jest wybór prezentu, nigdy nie wiem, co kupić, żeby było oryginalnie. Kwiaty powinny wystarczyć, w końcu liczy się miłość…?!? Uczucie, że masz kogoś, z kim można spędzić ten dzień jest przyjemne. Nie chciałbym tego dnia zamulać samotnie przed komputerem, oglądając porno. No, ale cóż wszystkiego trzeba spróbować :) .  Można się przemęczyć jeden dzień, potem wszystko wróci do normy. Nie lubię tego ciśnienia związanego ze świętem kobiet, mam nadzieję, że moja kobieta wie o tym, iż każdy dzień w roku jest wyjątkowy, wystarczy, że przy mnie jest :*

Mam faceta

Śmieszne, ale rano zupełnie zapomniałam, o dniu kobiet, sms od niego przypomniał o Moim święcie! Wreszcie będziemy mogli miło spędzić razem trochę czasu, w tygodniu jesteśmy zajęci tyloma sprawami. Już nie mogę się doczekać, jestem ciekawa, co tym razem przygotował dla mnie mój miso. Tzn. domyślam się, ale, jak co roku udam zaskoczenie, w końcu tak bardzo się stara i naprawdę jest miło dostać kwiaty w tym dniu… nigdy mu tego nie mówiłam, wręcz czasami powtarzałam, że szkoda pieniędzy na kwiaty i to był mój błąd :) . Lubię je dostawać, sama nie wiem, dlaczego tak powiedziałam… Od rana myślę, w co się ubrać, żeby wyglądać wyjątkowo tego wieczoru.  Mała czarna jak zwykle uniwersalna na każdą okoliczność. W końcu to moje święto! Jestem kobietą! :)

Czytaj 42493 razy

Logowanie

Magnus

MagnusMagnus
Jestem normalnym gościem, który mieszka w Polsce - kraju, w którym trzeba mieć jaja żeby żyć. Czy ja mam jaja? (sprawdzam) - są, ale chodzi mi tu bardziej o jaja mentalne, chociaż te dosłowne też się przydają :).

OK. Chcesz poznać moją historię? W ogóle zacznijmy od tego, że nie chodziłem na imprezy, dzisiaj żałuję tego straconego czasu, no, ale życie toczy się dalej. Potem zacząłem wychodzić na imprezy, ale musiałem się zajebać, żeby wejść do klubu, oczywiście nie muszę mówić, że wyjście na parkiet było czymś nie do pomyślenia. Tak mijały kolejne miesiące, zacząłem interesować się tematem uwodzenia i tak krok po kroku stawałem się lepszy, już wychodziłem na parkiet, ale cały czas musiałem wypić sobie na odwagę. Kolejny etap to tańczenie i podchodzenie do lasek, oczywiście nadal wszystko pod wpływem alko. Zaczęło wreszcie się coś dziać, jednak chciałem podchodzić do kobiet bez picia alkoholu, i tak zaczęły się podejścia w dzień. To było straszne, no, ale z roku na roku, było lepiej, pierwsze numery, spotkania, itd. Brzmi znajomo? A dzisiaj? Dzisiaj mogę wejść do kluby i wyjść na parkiet, zagadać do laski i to wszystko bez kropli alko. Jestem szczęśliwszym facetem, zmiany są fajne. Dlatego jeśli ja mogłem się tak zmienić, to Ty też możesz.

Sztuka uwodzenia

Sztuka Uwodzenia

Sztuka flirtu

Sztuka flirtu

Jak zagadać

Partner JakZagadać

Jesteś tutaj: Home Blog Magnusa 8 marca -dzień kobiet